środa, 16 marca 2011

Zebrania Osiedlowe

Minęły cztery lata i znów zaczął się maraton spotkań Samorządów Osiedlowych. Na wczorejszym Zebraniu "mojego" Osiedla, zostałem wybrany Przewodniczącym Zarządu Osiedla. Z jednej strony to wyróżnienie i mam nadzieję docenienie mojej aktywności, natomiast z drugiej kolejne obowiązki. Wierzę, że nie zawiodę!
Nie to jest jednak najważniejsze. Zmartwiła mnie wczoraj słaba frekwencja mieszkańców na Zebraniu. Ten najniższy szczebel samorządności nie cieszy się u nas popularnością, a szkoda! Dlaczego mieszkańcy nie chcą angażować się budowę i organizację współżycia sąsiedzkiego? Z jednej strony działalność zawodowa, z drugiej codzienne zajęcia dodatkowe. Pamiętajmy jednak - "nic o nas, bez nas!". Jeśli my nie będziemy się angażować, współdziałać i organizować od najniższych poziomów życia społecznego, to nie oczekujmy, że otrzymamy coś za darmo. Tylko nasza aktywność, inicjatywa i zaangażowanie umożliwią realizację naszych postulatów!

Podsumowując zachęcam wszystkich do wzięcia spraw w swoje ręce. Na początek zagłosujmy nogami - idźmy na Zebrania Osiedlowe. Wybierzmy swoich przedstawicieli. Zachęcam, bo warto!

1 komentarz:

  1. Panie Bartoszu! Gratulacje! Co do frekwencji, to niech Pan nie robi zebrań kilka kilometrów od osiedla w ratuszu. Mogę się założyć, że np. w Szkole Specjalnej na Jana Pawła II byłaby większa. Buntownicy w SM mieli salę w niej na zawołanie. P.Kowalik na zebrania przyszłej wspólnoty mieszkaniowej Ks. Pomorskich 36 także. A może na stołówce u p.Gintera? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń