środa, 9 listopada 2011

A co u nas?


W ostatnim czasie uzbierało się u nas trochę! I myślę tutaj zarówno o samorządzie, mieście jak również o kraju i świecie.

Zacznijmy od tego najszerszego tematu, czyli świata. Grecja jeszcze nie zbankrutowała! Ale to chyba tylko kwestia czasu. Tym bardziej jestem do tego przekonany, kiedy czytam, że Grecy zaczynają masowo wycofywać oszczędności zgromadzone w bankach. A dlaczego tak sądzę? Bo to „na ulicy” widać tak naprawdę w jakiej sytuacji znajduje się państwo. Przykład? Mam znajomego, który spędzał niedawno wakacje we Włoszech (kolejny kandydat do bankructwa!?!) zaobserwował, że na ulicy, gdzie toczy się życie Włochów nie widać kryzysu i paniki temu towarzyszącej. Tak samo było jakiś czas w Grecji. Teraz to diametralnie zaczyna się zmieniać. W jakim kierunku? Zobaczymy.

W kraju po wyborach i zaprzysiężeniu nowego parlamentu trwa budowa nowego, starego rządu. W Sejmie będzie z pewnością weselej, dzięki Palikotowi i jego drużynie. Patrząc na skład tego klubu to po prostu strach się bać!

Wczoraj dowiedzieliśmy się w jakich strojach będzie grać nasza reprezentacja. I znowu rewolucja! Nie będzie Orzełka na piersiach naszych piłkarzy. A że powszechnie wiadomo, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, więc dzisiaj rano w radiowej Trójce Pani rzecznik naszej reprezentacji tłumaczyła, że godła narodowego nie można zastrzec. A to oznacza, że PZPN nie mógłby czerpać z tego korzyści finansowych! Liczę, że ostatecznie Orzełek wróci na piersi naszych piłkarzy.

A co naszym podwórku?

Zbliżamy się do końca roku, więc niedługo poznamy projekt przyszłorocznego budżetu. Pewne jest, że będzie podwyższenie podatków. Ich podwyżka o 5 procent to uwzględniając inflację pozostawienie ich na tym samym poziomie. Oczywiście jak każdy życzyłbym sobie i wszystkim innym ich obniżki lub nawet likwidacji. Ale niestety bez nich nie zrobilibyśmy nic.
Na zeszłotygodniowym posiedzeniu Komisji Budżetowej zastanawialiśmy się nad zmianami zasad finansowania samorządów Osiedlowych. Niestety moje pomysły, by skorzystać z rozwiązań, choćby Poznania nie spotkały się z poparciem innych radnych. Proponowałem zmianę finansowania uzależnionego od ilości mieszkańców Osiedla i jego powierzchni. Miałoby to być jednocześnie połączone ze zmianą zadań i odpowiedzialności samorządów osiedlowych. Ostatecznie staraliśmy się ustalić w jaki sposób uszczelnić zasady poboru tej opłaty lokalnej, która ostatecznie i tak wraca do mieszkańców Osiedla, którzy ją opłacili.

Na teraz to tyle. Kończąc podkreślę jeszcze informację sprzed kilku dni. Oddano do użytku nową ścieżkę rowerową z Chojnic do Klawkowa. Nowa ścieżka wykonana w nowej (dla Chojnic!) technologii. Cieszę się że w końcu zrezygnowano z wszech obecnego polbruku na ścieżkach, na rzecz wygodniejszej, bardziej komfortowej, szybszej i najważniejsze – tańszej technologii. A patrząc na galopujące już ceny paliw, to na wiosnę ilość rowerów na naszych drogach zdecydowanie powinna się zwiększyć. Przy okazji polecam zajrzeć do galerii zdjęć w artykule Pana Jerzego Erdmana.


Życzę sobie z całych sił by podobnie jak w Emsdetten (tyle samo mieszkańców co w naszym mieście!), tak i w naszych Chojnicach ROWER stał się tak popularnym środkiem transportu miejskiego.